Niestety nie u nas, ale są kraje, w których używanie przez kierowców antyradarów nikomu nie przeszkadza.

Antyradar Whistler Pro78 zamontowany na szybie
Jednym z bardziej liberalnych krajów pod tym względem są Węgry. Nie tylko można tam bez żadnego problemu używać antyradary, ale nawet urządzenia zakłócające pracę laserów policyjnych, tzw. jammery laserowe.
Ojczyzna antyradarów – Stany Zjednoczone, również bardzo pobłażliwie traktują posiadaczy detektorów radarów. Praktycznie we wszystkich stanach używanie wykrywaczy przez kierowców prywatnych jest zupełnie dozwolone. Nie mogą ich posiadać kierowcy zawodowi (np. w ciężarówkach). Nie wszystkie stany dopuszczają możliwość stosowania jammerów laserowych, ale wciąż w ich większości jest to dozwolone.
Kolejnym dobrym przykładem są Czechy, w których posiadanie antyradaru jest prawie tak powszechne, jak chociażby nawigacja GPS.
Również Wielka Brytania nie ma nic przeciwko kierowcom, którzy podróżują z wykrywaczami radarów na pokładzie. Co więcej, przeprowadzone kilka lat temu badania statystyczne dowiodły, że użytkownicy antyradarów jeżdżą bezpieczniej!
A może by u tak nas…